ALEKultura Pisania - Słowo po Słowie cz.1 - Jak odnaleźć swój pisarski głos?
Nastąpił ten moment - wiesz już, że chcesz pisać. Nie wiesz jeszcze co to będzie, ale w Twoim wnętrzu zakiełkował zalążek czegoś, co możemy nazwać weną. Bardzo chcesz to sfinalizować i wszystkie fragmenty Twojego jestestwa wydzierają się w niebogłosy krzycząc: Pisz!
No dobrze, fantastycznie, nic tylko pogratulować! W tym momencie pojawia się jednak pewien dylemat, przez który przechodzi każdy aspirujący pisarz - o czym właściwie miałbym pisać? Nawet jeżeli jesteś już pisarzem wyjadaczem i nie przypominasz sobie, żebyś na początku swojej pisarskiej drogi w ogóle zastanawiał się nad takimi błahymi sprawami, to uwierz mi, też byłeś w tym momencie tylko tego zwyczajnie nie pamiętasz. Był to ten krótki okres, ta ulotna chwila zawieszona gdzieś pomiędzy uświadomieniem sobie, że litery to dla Ciebie nie tylko ciąg znaków, ale coś o wiele ważniejszego, a odkryciem rodzaju tekstów, jakie najbardziej Cię pociągają. Byłeś wtedy na etapie odbiorcy, a Twój gust na wczesnym etapie kształtowania się. Pamiętam, że jako dziewczynka podczas zabaw z osiedlową koleżanką odkryłam, że ogromną frajdę sprawia mi wycinanie z gazet zdjęć pięknie wyglądających osób, wklejanie ich podobizn do zeszytu, nadawanie im imion, a następnie dopisywanie krótkich historii. Gdy patrzę wstecz, właśnie te niewyraźne momenty mojego życiorysu uznaję za początki mojego, wtedy jeszcze bardzo nieuświadomionego, pisarstwa.
W trakcie drogi, jaką razem ze mną przebędziesz, dowiesz się między innymi, w jaki sposób korzystając z posiadanych już zasobów udoskonalić to, co już posiadasz, jak przekuć pomysły w historie i nadać im materialną formę. Dowiesz się także, co wspólnego ma kroczenie ścieżką samorozwoju ze stawianiem coraz śmielszych kroków na pisarskiej drodze.
Zanim przystąpisz do przelewania swoich pomysłów na papier, zatrzymaj się proszę i zerknij na poniższe elementy. Stanowią one kwintesencję Twojego artystycznego "ja" i służą do odkrycia najważniejszej z rzeczy - Twojego pisarskiego głosu. Są to:
- samorozwój;
- eksperymentowanie;
- czytanie i nauka;
- szanowanie własnych ograniczeń;
- autentyczność.
Poznaj siebie!
Brzmi jak frazes z instagramowych kont poświęconych tematyce samorozwoju? Tak! No bo jak w ogóle zamierzasz pisać jeśli nie znasz samego siebie? Chcesz błądzić, próbując wszystkiego na raz, zastanawiając się jednocześnie dlaczego nic Ci nie wychodzi? Witaj w czeluści dla zagubionych. Też kiedyś w niej byłam, choć na szczęście przez krótką chwilę.
Zapamiętaj raz na zawsze: poznanie siebie to klucz otwierający drzwi do wszystkich pisarskich komnat.
Ale łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Bo jeśli jesteś na tym właśnie etapie i czytasz moje słowa, to w głowie może Ci się kołatać myśl: no dobrze, chcę lepiej poznać samego siebie, ale jak mam to właściwie zrobić?
Spędzaj czas ze sobą. Obserwuj co lubisz, co sprawia Ci przyjemność. Uważnie rejestruj to, co wzbudza w Tobie silne emocje, to sygnał, że coś jest dla Ciebie ważne. Jeśli masz problem z zauważaniem swoich myśli i emocji zainwestuj w techniki, której pomogą Ci przejść przez ten proces: czytaj poradniki, książki rozwojowe, praktykuj mindfullness, medytuj, zapisz się na jogę. Najważniejsze, byś pozwolił sobie na spędzanie czasu w pojedynkę, poznał swoje wartości oraz odpowiedział na kilka pytań, takich jak np.: co chcę wyrazić poprzez moją twórczość, jaki będzie jej przekaz? Jakie emocje chcę wzbudzić w samym sobie i w czytelnikach? Co mnie porusza?
Gdy przejdziesz przez ten etap, będzie Ci dużo łatwiej wybrać ścieżkę, którą chcesz podążać.
Nie bój się przekraczania granic!
Napisałeś coś, co wykracza poza utarte schematy? Boisz się reakcji innych na sposób, w jaki przedstawiasz swoją twórczość? To tak, jakbyś nie akceptował samego siebie! Nigdy nie dowiesz się, co czeka po drugiej stronie strachu jeśli nie odważysz się pociągnąć za klamkę i przekroczyć progu drzwi oklejonych napisem "Eksperyment". Jest to wbrew pozorom bardzo proste. Chcesz napisać coś zupełnie inaczej niż wcześniej? Chcesz spróbować innego sposobu narracji? Stworzyć opowieść w gatunku, który do tej pory był Ci zupełnie obcy? Jest na to tylko jeden sposób - ZRÓB TO. A co będzie potem, to już zupełnie inna historia. Najwyżej skasujesz to, co napisałeś. Ale jeśli nie spróbujesz, to nigdy się nie dowiesz, czy to coś, o czym tak długo myślałeś było dla Ciebie dobre. Znów brzmi zbyt prosto? Dokładnie tak ma brzmieć. Życie samo w sobie jest z natury proste, tylko my je niepotrzebnie sami sobie komplikujemy. Rada ode mnie? Chcesz = robisz. I już.
Czytanie i nauka
O tym chyba wie każdy pisarz. Jeśli nie czytasz, to jak niby masz się nauczyć pisania? Wiem, że pewne talenty albo się ma albo nie ma. Nie zrobię z siebie matematyczki, bo nie lubię się z cyframi, ale myślę, że gdybym nieco się postarała to mogłabym podnieść swoje umiejętności. Tak samo jest z pisaniem. Nie namawiam do obsesyjnego podpatrywania warsztatu innych autorów i kopiowania tego, co sprawdziło się u kogoś innego. Traktuj czytanie i naukę jak zabawę w odkrywanie nieznanego, bacznie przy tym obserwując swoje własne reakcje. Jeśli coś z Tobą rezonuje i podczas lektury przebiega Cię przyjemny dreszcz - fantastycznie! Łap to odczucie i zauważ, co i gdzie poruszyło Twój czuły punkt. To informacja, że Twoje poczucie estetyki współgra z tym, co przeczytałeś. Nie porównuj się też z innymi autorami. Ktoś może być lepszy w opisywaniu detali, a Tobie lepiej wychodzą dialogi i sceny akcji. Idź w to, co Ci wychodzi najlepiej. Ale jednocześnie nie przestawaj próbować. Nasz umysł ma tę niesamowitą właściwość, że podświadomie uczy się tego, co dla Ciebie pozostaje nieuświadomione. Stwórz mu tylko do tego odpowiednie warunki, a zobaczysz jak dużo już wiesz i potrafisz.
Szanowanie własnych ograniczeń
Ok, próbowałeś wszystkiego tego, o czym pisałam wyżej i nadal Ci nie wychodzi? Nie potrafisz stworzyć kilkustronnicowego opisu pejzażu angielskiej wioski umiejscowionej w korycie pradawnej rzeki? Pisałeś o gęstym sitowiu porastającym jej brzegi, co nawet Ci wyszło, ale utknąłeś na opisie promieni słońca odbijających się od piór wrzeszczących kormoranów? I teraz nie możesz ruszyć z miejsca, bo zalewają Cię myśli z rodzaju: ale czy w Anglii w ogóle występują kormorany? No pewnie nie! I pewnie cała ta roślinność, którą opisałeś też jest bardziej polska niż angielska i trzeba będzie cały ten tekst wykasować, żeby się nie zbłaźnić. Masz dwa wyjścia: albo chwytasz w łapę encyklopedię angielskiej fauny i flory i robisz trwający tygodniami risercz, albo kasujesz to, co napisałeś i godzisz się z tym, że nie masz wystarczającej wiedzy, by stworzyć wiarygodny opis przyrody tego regionu. Uwierz mi, czytelnikowi wystarczy informacja, że wioska, którą opisujesz leży nad rzeką. Tylko tyle i aż tyle. A Ty pogódź się z tym, że masz prawo nie wiedzieć wszystkiego.
Autentyczność
Mój ulubiony punkt. Kocham ludzi, którzy nie udają i nie piszą pod publiczkę. Zawsze powtarzam, że piszę dla samej siebie. Jest to bardzo egoistyczne, ale jestem zdania, że tylko jeśli będę autentyczna w tym, jaka jestem, to tylko wówczas spotkam na swojej drodze osoby (w tym wypadku czytelników), z którymi moja twórczość będzie rezonować. Przyciągnę dokładnie takie środowisko, jakie chciałabym przyciągnąć, a to daje pole do dalszej eksploracji oraz wymiany poglądów. Pisz to, co sam chciałbyś przeczytać. I pisz dokładnie wtedy, kiedy chcesz. Moje podejście jest trochę anarchistyczne i między wierszami nawołuje trochę do odrzucenia wszelkich rad i terminów, ale dla mnie dobry pisarz to przede wszystkim autentyczny pisarz. Taki, który nie udaje.
Pisanie to dla mnie nieustanne odkrywanie nie tylko niezbadanych rejonów kreowanego przeze mnie świata, ale także zgłębianie samej siebie. Pozwól Twórco, aby Twoja opowieść Cię zaskoczyła. Przyjrzyj się swojej historii oczami widza, wyczekującego kolejnego odcinka serialu i zdanie po zdaniu, słowo po słowie pozwól opowieści się poprowadzić. Jeśli poznasz wystarczająco samego siebie, swoje możliwości i ograniczenia, to zaczniesz patrzeć na swoją twórczość oczami duszy, a nie rozumu, a wówczas tak naprawdę zobaczysz jak pięknym procesem jest pisanie.
Zachęcam do pozostania przy mnie przez kolejne tygodnie. Jest to pierwsza część cyklu dla autorów, którzy chcieliby spojrzeć na proces pisarski z innej trochę perspektywy niż ich własna.

Komentarze
Prześlij komentarz